Tajwańskie podejście do odporności społecznej – inspiracja dla Polski?
Podziel się
Demokracja i społeczeństwo obywatelskie

Tajwańskie podejście do odporności społecznej – inspiracja dla Polski?


Czy zgadniecie co to za miejsce?

> w którym polityka, szczególnie na szczeblu centralnym, jest ekstremalnie spolaryzowana, a prezydent i parlamentarzyści z najliczniej reprezentowanej partii są z innych obozów politycznych;
> bezpieczeństwo jest politycznym tematem numer jeden, a każde domostwo dostało w ostatnim czasie rządowy podręcznik bezpieczeństwa informujący, co robić i jak się przygotować do ewentualnych zagrożeń;
> choć wydatki na obronność wydają się kluczowe w tym momencie, to różne opcje polityczne nie potrafią się porozumieć w sprawie budżetu/kredytów w tym zakresie, co wstrzymuje potencjalne inwestycje;
> odporność społeczna staje się coraz ważniejszym tematem w debacie publicznej, zwłaszcza w zakresie budowania instytucji i współpracy międzysektorowej do reagowania, współdziałania i umiejętności radzenia sobie z obliczu zewnętrznych kryzysów czy konfliktów.


Brzmi znajomo? Tak, to Tajwan. Okazuje się bowiem, że wyzwania, z którymi my mierzymy się w Polsce, dzielą także inne społeczności. Tajwan, od lat boryka się z problemem zapewnienia swoim obywatelom bezpieczeństwa i stabilności społecznej, a utrudnia to mocno spolaryzowana polityka, która często odnosi się do historycznych podziałów. 

Tajwan, a właściwie Republika Chińska, to też państwo, które nie jest oficjalnie uznawane przez większość społeczności międzynarodowej, mimo de facto politycznej i społecznej niezależności od kontynentalnej Chińskiej Republiki Ludowej. Ta ostatnia, w ostatnim czasie, coraz częściej zresztą narusza przestrzeń wodną i powietrzną wokół wyspy, próbując wywrzeć presję i sprowadzić Tajwan do roli specjalnego regionu administracyjnego, jakim jest np. Hongkong.

Tym, co jednak zdecydowanie wyróżniło Tajwan na mapie świata w ostatnim czasie, to wcale nie jego specyficzny status, ani nawet nie światowa dominacja w produkcji zaawansowanych półprzewodników (Tajwan produkuje ok. 60% półprzewodników i ponad 90% najnowocześniejszych półprzewodników na świecie). To podejście do tematów odporności społecznej i społeczeństwa obywatelskiego, które zaowocowało specjalnym programem działań i szkoleń mających na celu przygotowanie i zintegrowanie całego społeczeństwa, w obliczu potencjalnych katastrof i wyzwań. 

Już po pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę w lutym 2022 roku, Tajwan rozpoczął intensyfikację przygotowań na rzecz odporności społecznej, by wzmocnić świadomość dotyczącą obrony cywilnej i gotowość na wypadek jakiejkolwiek katastrofy (militarnej czy naturalnej). Wtedy też rząd wydał pierwszy podręcznik obrony cywilnej, który trafił do wszystkich obywateli. Następnie w 2024 roku, po wygranej w wyborach prezydenckich, Lai Ching-te, z Demokratycznej Partii Postępowej ogłosił narodowy program "Whole-of-Society Defense Resilience", powołując przy tym Komitet ds. odporności obronnej całego społeczeństwa, w skład którego wchodzą przedstawiciele agencji rządowych, przemysłu i organizacji społeczeństwa obywatelskiego, a także eksperci, którzy pełnią funkcję członków i doradców.

Od początku prezydentury, rząd Laia zorganizował m.in. ćwiczenia symulacyjne, w tym na ulicach Tajwanu m.in. z obrony przed nalotami czy reagowania na katastrofy lądowe. W krótkim czasie przeszkolono ok 100 000 obywateli. Ponadto, w 2026 roku planowane są wspólne ćwiczenia obrony cywilnej i narodowej, by wzmocnić integrację i współdziałanie tych podmiotów. Skala potencjalnego przygotowania na sytuacje kryzysowe widoczna jest też na ulicach Tajwanu – wiele miejsc publicznych ma wyraźnie oznaczenia miejsc schronów przeciw powietrznych. 

Wspomniany komitet otworzył też możliwość dialogu i wymiany informacji w zakresie odporności społecznej z organizacjami społecznymi. Pierwsze rezultaty tej bliskiej współpracy już widać – np. organizacja Forward Alliance, skupiająca się na szkoleniach z obrony cywilnej, zaprojektowała specjalną aplikację, gdzie obywatele na żywo mogą przesyłać zdjęcia, nagrania i dzielić się kluczowymi informacjami z miejsca potencjalnego konfliktu. Te z kolei, trafiają nie tylko do innych obywateli, ale też do państwowych służb, co pozwala im na szybszą i bardziej precyzyjną reakcję. Koordynacja działań między różnymi sektorami jest zresztą jednym z głównych celów administracji prezydenta Laia. Zarówno organizacje społeczne, jak i prywatne biznesy czy władze lokalne zaczynają współpracować przy wspólnych ćwiczeniach na poziomie lokalnym, organizacji punktów dystrybucji żywności czy wody, a także identyfikacji tymczasowych schronień.  

Choć droga do zbudowania w pełni odpornego społeczeństwa jest ciągle daleka, a skala potencjalnego konfliktu niemożliwa do przewidzenia, to silne społeczeństwo stanowi podstawę myślenia o bezpieczeństwie i wydaje się że Tajwan bierze sobie to stwierdzenie do serca. Militarna siła, choć istotna, nie jest wstanie zastąpić przygotowania i sieci współpracy jakie może wypracować tylko zintegrowane społeczeństwo. Pokazał to przypadek mi.in. Ukrainy, gdzie organizacje społeczne okazały się kluczowym elementem zapewnienia trwania i integracji społecznej kraju w czasie największego kryzysu. Największą przeszkodą na drodze budowania odporności społecznej stanowi jednak mocno spolaryzowana polityka krajowa. Główne obozy polityczne: Demokratyczna Partia Postępowa (DPP, z której wywodzi się prezydent Lai), Kuomintang (KMT, który posiada najwięcej miejsc w tzw. Lifa Yuan, czyli odpowiedniku naszego parlamentu) oraz Tajwańska Partia Ludowa (TPP, najmniejsza partia określająca się jako alternatywa dla DPP i KMT) nie wydają się dążyć do porozumienia. Obecnie w kraju decydowany jest budżet obronnościowy, od którego zależy m.in. sfinansowanie zakupu zaawansowanych amerykańskich rakiet i dronów, które mogą się okazać kluczowe w przypadku potencjalnego konfliktu z Chinami. Każda z opcji politycznych przedstawiła swój projekt i nie wydaje się, żeby jakakolwiek z nich chciała ustąpić. Prezydent Lai zaczął poszukiwać alternatywnych sposobów autoryzacji umów m.in. na dostawy broni ze Stanów Zjednoczonych, które ominą organ ustawodawczy.

Pytanie, czy to, co obecnie dzieje się na Tajwanie może stać się lekcją lub inspiracją dla Polski? Jak widać, podobieństw między nami nie brakuje, również w tym negatywnym zakresie, zwłaszcza silnie spolaryzowanej polityki centralnej. Jednak zmiana w podejściu do odporności społecznej i wyniesienie tego tematu jako podstawy myślenia o bezpieczeństwie, to coś, co może być inspiracją również dla nas samych. Sami Tajwańczycy przyznają, że projektując swoje działania, opierają się też na doświadczeniach z innych krajów, w tym m.in. Ukrainy, która musiała i ciągle musi radzić sobie z wieloma wymiarami pełnoskalowej agresji rosyjskiej. Ponadto, początkowy dystans do współpracy z organizacjami społecznymi, został zastąpiony nie tylko dialogiem, ale też konkretnym planem, który pozwolił dotrzeć do wielu warstw społeczeństwa i zacieśnić współpracę międzysektorową.  Również w Polsce, projektując rządową strategię bezpieczeństwa, powinniśmy skorzystać z bogatego doświadczenia tej azjatyckiej oazy demokracji w regionie i być może zainspirować się rozwiązaniami, które sprawiły, że odporność społeczna stanęła na równi z przygotowaniem militarnym. Warto więc inwestować w dialog międzykulturowy, zwłaszcza kiedy to nasze własne bezpieczeństwo jest stawką.


Sonia Horonziak, dyrektorka Programu Demokracji i Społeczeństwa Obywatelskiego w ISP, w marcu 2026 roku brała udział w The Taiwan-US-Europe Policy Program (TUPP) organizowanym przez The German Marshall Fund of the United States. Celem tego programu, jest pogłębienie wiedzy na temat Tajwanu wśród przyszłych liderów społeczno-politycznych oraz wzmocnienie ponadnarodowej wymiany i rzecznictwa na rzecz zacieśnienia współpracy między Europą, Stanami Zjednoczonymi i demokratycznym Tajwanem. Zdjęcia w tekście pochodzą z archiwum Autorki.



 

Polecamy

Działania ISP dotyczące wyborów i finansowania polityki
Zapisz się do newslettera
Newsletter