|
PIT
a filantropia
Jakub Wygnański
Punktem wyjścia do zawartych w tekście rozważań jest teza, że choć system
podatkowy może pomagać lub przeszkadzać działaniom prospołecznym, to zwolnienia
i ulgi podatkowe nie powinny być traktowane jako podstawowy atrybut organizacji
pozarządowych. Autor pokazuje, że realne znaczenie darowizn od prywatnych
darczyńców dla budżetów organizacji non profit jest stosunkowo niewielkie.
Darowizny zys-kują na znaczeniu w krajach biedniejszych i tam, gdzie sektor
pozarządowy jest słabo rozwinięty. Ulgi podatkowe dla darczyńców wydają
się nie decydować o przekazaniu darowizny, ale mają istotny wpływ na jej
wielkość. Już choćby z tego powodu powinny więc być trwałym elementem
systemu podatkowego. Warto natomiast prowadzić debatę publiczną wokół
pytań: komu, na jakie cele i ile powinni móc przeka-zać indywidualni darczyńcy,
by skorzystać z ulgi podatkowej. Tekst zawiera krótki przegląd zachęt
podatkowych do zachowań filantropijnych stosowanych w różnych krajach.
Autor przedstawia też analizę parametryzacji zachęt podatkowych w polskim
podatku PIT. Z przytoczonych w tekście danych wynika, że w obecnym kształcie
polskiego systemu podatkowego, wymierne korzyści podatkowe
z filantropii odnoszą przede wszystkim osoby zamożniejsze. To one są też
najważniejszym "źródłem"darowizn. W 2003 r. podatnicy z III
grupy (5% wszystkich podatników) przekazali na cele filantropijne więcej
niż wszyscy pozostali. Przedmiotem analizy jest też wprowadzony w 2004
roku mechanizm 1%, który stanowi dodatkowe źródło dochodów organizacji
pozarządowych posiadających status organizacji pożytku publicznego. Autor
próbuje przy tym odpowiedzieć na pytanie, co na tym mechanizmie zyskuje
państwo, a co organizacje. Nie jest bowiem oczywiste, czy dzięki mechanizmowi
1% dochody netto organizacji rzeczywiście rosną. Realne jest też zagrożenie,
że mechanizm ten może w istocie wypierać bezcenną, prawdziwą filantropię?
|