
Agnieszka Łada
(Rok publikacji: 2011)

Agnieszka Łada, Jacek Kucharczyk, Grzegorz Makowski, Filip Pazderski
(Rok publikacji: 2010)

Jacek Kucharczyk, Agnieszka Łada (red)
(Rok publikacji: 2010)

Aleksander Fuksiewicz, Agnieszka Łada
(Rok publikacji: 2009)

Melchior Szczepanik, Elżbieta Kaca, Agnieszka Łada
(Rok publikacji: 2009)
Blog
Data dodania: 5 lutego 2011, 15:49
W przeddzień rozpoczęcia szczytu UE na temat energii „Wyborcza” (z 3.02.2011) donosi, że Polska i Niemcy wspólnie napisały list w sprawie przyszłości polityki energetycznej: „Tusk i niemiecka kanclerz Angela Merkel napisali wspólny list do szefa Komisji Europejskiej José Manuela Barrosa i przewodniczącego Rady Europejskiej Hermana van Rompuya. Takie polityczne listy przed szczytami to w Unii niepisana tradycja. Ale to, że pod dokumentem figurują podpisy premiera największego kraju z grupy nowych członków Unii i głównej rozgrywającej w Unii - szefowej rządu kraju największego płatnika - nadaje dokumentowi sporą rangę.” W liście Polska i Niemcy wskazują na znaczenie dalszego rozwoju europejskiego rynku energii, podkreślają, że bez integracji rynku energetycznego i dywersyfikacji dostaw energii elektrycznej czy gazu nie da się zapewnić ani bezpieczeństwa energetycznego, ani kluczowego dla Unii wzrostu gospodarczego. (czytaj więcej >>> )
Nie będąc znawcą spraw energetycznych, nie chcę wchodzić w treść listu. Jako ekspert od stosunków polsko-niemieckich nie mogę jednak nie zareagować na fakt stworzenia tego pisma. Takie wspólne oświadczenie jest realizacją wielu zapowiedzi polityków z obu krajów, że podejmą one wspólne inicjatywy na forum Unii. Wychodzi także naprzeciw opiniom ekspertów, nawołujących Berlin i Warszawę do realnej współpracy w obszarze polityki europejskiej. Do tej pory poza wieloma gestemi i ważnymi słowami niewiele było konkretnych, widocznych polsko-niemieckich działań w UE (choć ostatnio, trzeba to przyznać, pojawiały się np. wspólne z Francją plany dotyczące polityki obronnej, ale o tym napiszę przy okazji zbliżającego się szczytu Trójkąta Weimarskiego – już w przyszłym tygodniu). List ma znaczenie szczególne, gdyż dotyczy dziedziny bardzo interesującej oba kraje. Dodatkowo pojawia się na kilka miesięcy przed objęciem przez Polskę Prezydencji w Radzie UE, której jednym z priorytetów ma być właśnie tworzenie wspólnej zewnętrznej unijnej polityki energetycznej (więcej o polskich priorytetach >>>>). Tak więc wiele elementów pozwala pozytywnie ocenić ten ruch oraz z dużym zainteresowaniem śledzić jego dalsze losy.
W tym kontekście warto przypomnieć, że polskie społeczeństwo popiera współpracę Warszawy i Berlina w dziedzinie polityki energetycznej. W najnowszym Barometrze Polska-Niemcy, badaniu przeprowadzonym przez Instytut Spraw Publicznych i Fundację Konrada Adenauera w styczniu 2011 roku, 71% Polaków opowiedziało się za ścisłą współpracą obu krajów w budowaniu niezależności energetycznej UE (szerzej o wynikach badania >>>>). Czyli wyjątkowa zgodność różnych stron. Moja dociekliwość niemcoznawcza każe mi zaraz poszperać i poszukać, czy jakieś echa pojawią się w niemieckiej prasie. Dam znać, jak coś znajdę!
Początek roku, po zakończeniu prezydencji, miał przynieść upragnione wytchnienie. Ale z [...]
„Gdyby miał się kierować tylko sercem, to w pierwszą podróż zagraniczną jako prezydent [...]



